Człowiek czy maszyna, algorytm i automatyzacja?

Opublikowane przez BG / 2017-11-22 / , / 2 komentarze

„Roboty przejmą połowę pracy na świecie”, „Prawie połowa pracujących Polaków może zostać zastąpiona przez roboty”, „Automatyzacja spowolni wzrost zatrudnienia”, „Sztuczna inteligencja zrewolucjonizuje rynek pracy” … nagłówki artykułów branży technologicznych i nie tylko, od pewnego czasu wieszczą rychły koniec tradycyjnego spojrzenia na zatrudnienie pracownika czy kontaktu z Klientem.

Tego rodzaju obawy nie są bezpodstawne, wg naukowców z Oxfordu, do 2050 r. w wyniku „inwazji” robotów zniknie 50% obecnie wykonywanych zawodów. Z drugiej strony są szacunki, zgodnie z którymi robotyka tylko w ciągu 5 najbliższych lat stworzy na całym świecie 3 mln nowych miejsc pracy.

Robotyka jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dyscyplin nauki i przemysłu. Szacuje się, że globalna sprzedaż robotów konsumenckich wynosi rocznie ponad 10 mln sztuk, a jej wartość przekracza 6 mld dolarów. Wszechobecny postęp technologiczny, coraz bardziej zaawansowane prace nad sztuczną inteligencją nie spowodują jednak, że maszyny w najbliższych latach zastąpią pracę ludzkich rąk czy umysłów.

Dr inż. Leonard Hempel z Politechniki Gdańskiej, w swoim opracowaniu, rozdziela i definiuje funkcje człowieka i maszyny w procesie projektowania układów „człowiek – maszyna”

Automatyzacja – miejsce człowieka

Człowiek w takim procesie powinien wykonywać następujące funkcje:

  • rozpoznawanie sytuacji w całości według licznych złożenie powiązanych charakterystyk oraz przy niepełnej informacji o niej
  • myślenie indukcyjne, czyli tworzenie uogólnień na podstawie pojedynczych faktów, szczególnie przy niepełnej informacji o zadaniu
  • rozwiązywanie zadań, w których brak algorytmu, nie ma wyraźnych zasad przetwarzania informacji
  • rozwiązywanie zadań, w których jest wymagana elastyczność i dostosowanie do zmieniających się warunków, szczególnie zdań, które wcześniej trudno przewidzieć
  • rozwiązywanie zadań o wysokiej odpowiedzialności, w których wysoka jest cena pomyłki.

Zadania maszyn w powyższym procesie to:

  • wypełnienie wszelkich rodzajów obliczeń matematycznych (szybkość działania,dokładność)
  • wykonywanie jednakowych, powtarzających się operacji według zadanego algorytmu
  • przechowywanie w pamięci jednorodnych informacji w celu wykorzystania w obliczeniach i szybkiego przekazywania odpowiedzi na pytania operatora
  • rozwiązywanie zadań wymagających dedukcyjnego myślenia, tj. otrzymania na podstawie ogólnych reguł rozwiązań dla szczególnych przypadków
  • wykonanie działań wymagających szybkiej reakcji na rozkaz.

Analizując to i inne opracowania, także zagranicznych naukowców, z krajów gdzie fundusze przeznaczane na nowe technologie są bardzo wysokie, można zauważyć, że maszynom brakuje głównie tzw. inteligencji emocjonalnej oraz konkretnych umiejętności miękkich, którymi dysponuje człowiek.

Automatyzacja: Nie tylko maszyny

To oznacza, że mimo wysokich koszów zatrudnienia i trudności w pozyskiwaniu pracowników, błędem jest budowanie w firmie obsługi Klienta, czy też sprzedaży produktów wyłącznie o maszyny i algorytmy.

Doskonałym jednak kierunkiem jest wdrażanie procesów sprzedaży i obsługi Klienta, które łączą automatyzację – maszyny i algorytmy z kompetencjami miękkimi człowieka, a nie eliminują z działania czynnik ludzki.

Z naszych praktycznych doświadczeń wynika, że to jedyny słuszny kierunek, po który na szczęście sięgają kolejne firmy. W kilku już kampaniach realizowanych przez Klinikę Sprzedaży wdrożenie automatyzacji i odpowiednich targetujących algorytmów na etapie pozyskania i „ocieplenia” „lead’a” zwiększyło konwersję sprzedaży w Contact Center o nawet 40%. To niesie wymierne, finansowe korzyści, a przecież o to w prowadzeniu biznesu chodzi! O prawdziwej nowoczesności firmy, świadczyć będzie więc inwestowanie w połączenie pracy maszyny/algorytmu z inwestowaniem w rozwój umiejętności człowieka, bo to jedyny słuszny kierunek, który będzie wpływał na efektywność finansową biznesu.

Dariusz Dobrzyński

Klinika Sprzedaży
www.klinika-sprzedazy.pl

Artykuł Partnera.

Komentarze

2 komentarze

  • Jarosław Stępkowski
    2017-11-23 at 10:40

    Bardzo wymiernym potwierdzeniem tezy postawionej w artykule jest przykład Providenta.
    Cytat z artykułu: “Okazuje się, że Provident chciał zastąpić ludzi maszynami i wyszedł na tym, jak Zabłocki na mydle. Okazało się, że wykorzystanie nowoczesnych technologii w sprzedaży pożyczek i ściąganiu długów nie jest tak efektywne, jak praca człowieka. Egzekwowanie należności spadło z 90 do 57 proc., a sprzedaż chwilówek była mniejsza o niemal 9 mln funtów.”

    https://businessinsider.com.pl/gielda/provident-duza-strata-roczna-i-rezygnacja-prezesa/lnllnwl?lipi=urn%3Ali%3Apage%3Ad_flagship3_feed%3BribdJcU%2BT%2Bug7woTgnvbPw%3D%3D

  • BG
    BG
    2017-11-25 at 09:10

    Pytanie dokąd to wszystko zmierza? Czy ludzie w końcu będą porozumiewać się także między sobą za pomocą języka maszyny? Czy spełni się wizja znana z filmu ‘Her’ gdzie człowiek woli rozmawiać z maszyną a nie człowiekiem?

Zostaw odpowiedź

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *